|
Oto tekst wystąpienia, które w dniu 17 grudnia br. na sesji Rady Miejskiej w Szczytnie wygłosił w imieniu Stowarzyszenia "Piękne Dąbrowy" z Trelkówka jego Prezes Tadeusz Sudak. ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Do Rady Miejskiej w Szczytnie
Dotyczy: inwestycji w Linowie związanych z gospodarką odpadami komunalnymi
WNIOSEK Zwracamy się do Rady Miejskiej w Szczytnie z wnioskiem o natychmiastowe zablokowanie wszelkich przygotowań związanych z rozbudową wysypiska odpadów komunalnych w Linowie. Uważamy, że wysypisko to powinno być eksploatowane wyłącznie do czasu zapełnienia się obecnie czynnej kwatery, a następnie powinno być zamknięte i zrekultywowane oraz obowiązkowo monitorowane po zamknięciu tak samo jak przed zamknięciem. Jednocześnie zwracamy się do Rady Miejskiej w Szczytnie o zobligowanie Burmistrza Miasta Szczytno do podjęcia energicznych działań mających na celu znalezienie i wybudowanie wysypiska odpadów dla miasta i powiatu szczycieńskiego w zupełnie innej lokalizacji – na obszarze oddalonym od stref zasilania Głównych Zbiorników Wód Podziemnych kraju, w oddaleniu od terenów Natura 2000, w oddaleniu od Strefy Chronionego Krajobrazu Pojezierza Olsztyńskiego i w oddaleniu od domostw mieszkańców.
UZASADNIENIE Linowo leży nad Głównym Zbiornikiem Wód Poziemnych oznaczonym na mapach hydrogeologicznych Polski numerem 213. Zbiornik ten jest źródłem wody pitnej dla setek tysięcy mieszkańców kilku powiatów, w tym Olsztyna, Pasymia i Szczytna. W okolicach Linowa budowa geologiczna gruntów jest skomplikowana i niekorzystna dla ochrony wód głębinowych, a wody gruntowe mają bezpośrednie połączenie z wodami głębinowymi, więc istnieje realne ryzyko skażenia wód głębinowych odciekami z wysypiska odpadów. Dlatego dalsza rozbudowa wysypiska, budowa nowych kwater na wysypisku i lokowanie w Linowie wszelkich innych przedsięwzięć związanych z gospodarką odpadami - byłyby skrajną nieodpowiedzialnością, bo groziłyby nieobliczalnymi skutkami skażenia środowiska naturalnego, a przede wszystkim wód głębinowych. Nadmieniamy, że wszelkie rozważania na ile ta groźba jest prawdopodobna czy nie – nie mają sensu, bo dylemat ten rozstrzygnął już Minister Środowiska, który w roku 2003 wydał zakaz budowy lub rozbudowy wysypisk odpadów w strefach zasilania Głównych Zbiorników Wód Podziemnych. Oczywiście nasuwa się pytanie – co jest „strefą zasilania” wód podziemnych? W tym wypadku, z uwagi na budowę geologiczną gruntów, żaden geolog i żaden rozsądnie myślący człowiek nie może mieć wątpliwości, że „strefą zasilania” jest teren nad zbiornikiem wód podziemnych i teren przylegający do niego, jeśli biegną na nim jakieś cieki wodne po lub pod powierzchnią gruntu, jeśli na terenie przylegającym są jakieś stawy, jeziora itp. Jednak wysypisko w Linowie znajduje się nad Głównym Zbiornikiem Wód Głębinowych nr 213 i to nad tą jego częścią, którą oznaczono na mapie hydrogeologicznej jako obszar wymagający szczególnej ochrony. Dlaczego szczególnej ochrony? Bo warstwy geologiczne w tej części oddzielające wody gruntowe od wód głębinowych są cienkie, nie stanowią nieprzepuszczalnej bariery, bo nie są kilkumetrowymi warstwami czystej gliny lub litych skał. Mają natomiast zróżnicowaną, skomplikowaną strukturę i po prostu przepuszczają bezpośrednio wody gruntowe do wód głębinowych. Dlatego nie można mieć żadnych wątpliwości – wysypisko w Linowie nie może być rozbudowane.
KOMENTARZ Nasuwa się pytanie - jak to możliwe, że wykonane prawdopodobnie wielokrotnie badania geologiczne gruntów w Linowie w ramach przygotowywania raportów oddziaływania na środowisko wysypiska odpadów, dopuściły przed laty budowę wysypiska w tym właśnie miejscu, a potem rozbudowę w roku 1993 i 2004? Jest to ciekawostka bynajmniej nie przyrodnicza. Jednak my nie zmierzamy do jej wyjaśnienia. Może odwierty geologiczne zostały wykonane przez osoby niekompetentne, może interpretacja wyników była tendencyjna zgodna z oczekiwaniami inwestora, może przed laty przepisy prawa były inne, może ktoś chciał korzystnie sprzedać nieużytki rolne gminie z przeznaczeniem na wysypisko i odpowiednio „pokierował” badaniami geologicznymi, a może ktoś coś po prostu przeoczył. Przypuszczamy, że raczej komuś się po prostu nie chciało wziąć do ręki mapy hydrogeologicznej kraju i odnaleźć na niej Linowa, albo może ten ktoś w ogóle nie wiedział, że istnieje coś takiego jak mapa hydrogeologiczna kraju i że tylko wystarczy na nią spojrzeć, aby podjąć właściwą decyzję, zamiast robić zbędne i kosztowne odwierty geologiczne. Jednak nas ta przeszłość nie interesuje. Dziś interesuje nas tylko jedno - aby nie kontynuować popełnionego błędu, aby nie upierać się przy czymś bezsensownym i groźnym dla nas wszystkich. Informujemy Wysoką Radę, że w dniu 18 listopada br. przekazaliśmy Pani Burmistrz Miasta Szczytno pismo w sprawie wysypiska w Linowie. Postulaty złożyliśmy podobne – wysypiska nie rozbudowywać, energicznie szukać innej lokalizacji i zbudować nowe gdzie indziej. Wtedy jednak jeszcze nie wykluczaliśmy – że może się mylimy, może rozporządzenie Ministra Środowiska z 2003 roku jest już nieaktualne, albo może mapę hydrogeologiczną Polski, którą zaktualizowano w roku 1990, ponownie zaktualizowano później tak, że może Linowo w rzeczywistości nie leży nad żadnym Głównym Zbiornikiem Wód Podziemnych. W dniu 27 listopada br. spotkaliśmy się z Panią Burmistrz i ..... żadnych poważnych tego rodzaju argumentów nie usłyszeliśmy. Pani Burmistrz nie ma po prostu żadnego zdania w tej sprawie. Dlatego sami ponownie sprawdziliśmy aktualność mapy hydrogeologicznej i obowiązujące przepisy prawa. I dziś już nie mamy żadnych wątpliwości. W czasie spotkania z Panią Burmistrz usłyszeliśmy natomiast, że (cytuję): „Burmistrz Miasta Szczytno nie jest stroną” w toczącym się właśnie postępowaniu przygotowującym inne znacznie większe zadanie inwestycyjne, które dotyczy Linowa. A mianowicie budowy przez ZGOK Olsztyn spalarni odpadów i innych obiektów związanych z gospodarką odpadami dla 38 gmin. Wszystkie one przystąpiły do spółki ZGOK Olsztyn, w tym także miasto Szczytno i gmina Szczytno. A wiele z obiektów planowanych w ramach tego przedsięwzięcia ma stanąć właśnie w Linowie, które obok Wysieki na północy województwa i Olsztyna ma być jednym z 3-ch głównych lokalizacji inwestycji obok innych w kilku jeszcze miastach. Całość przedsięwzięcia szacuje się na 517 mln zł, z czego około 88% ma być sfinansowanych z Funduszu Spójności wspomaganego przez Unię Europejską lub z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a 12% mają sfinansować gminy, które przystąpiły do spółki ZGOK (informacja podana przez ZGOK Olsztyn w dniu 2009.12.15). Nasuwa się pytanie – czy warto inwestować ponad pół miliarda złotych publicznych pieniędzy w jakiekolwiek przedsięwzięcie, jeśli nie wiadomo dokładnie jakie później będą koszty eksploatacji obiektów, które dzięki niemu powstaną, a zwłaszcza koszty eksploatacji spalarni i koszty transportu odpadów po 1/3 województwa. A tego właśnie nie można się doczytać ani w żadnej uchwale Rady Miejskiej w Szczytnie, ani w żadnym z raportów oddziaływania na środowisko, z którymi udało nam się zapoznać, ani w tekstach opisujących planowaną inwestycję opublikowanych w Internecie przez ZGOK Olsztyn. Dopiero w dniu 2009.12.15 w czasie prezentacji całego projektu przez ZGOK Olsztyn na spotkaniu w Domu Kultury w Szczytnie podano jakąś liczbę – około 360 zł/tonę odpadów. Jak tę kwotę obliczono? Nie wiadomo, bo w czasie tego spotkania nie przedstawiono żadnej kalkulacji. A uważamy, że warto zainteresować się nią głębiej i przeanalizować, aby ocenić czy jest wiarygodna. Bo właśnie od niej zależy jakie później, po realizacji przedsięwzięcia, będą opłaty ponoszone przez mieszkańców za wywóz odpadów komunalnych. Na początku listopada br. w Gazecie Olsztyńskiej ukazał się obszerny artykuł, w którym Prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz z dużą rezerwą wypowiadał się o budowie spalarni odpadów właśnie ze względu na bardzo wysokie koszty jej eksploatacji. W zasadzie jest jej przeciwnikiem. Natomiast nie omieszkał wspomnieć, że Wysieka i Linowo będą dwoma rejonowymi wysypiskami odpadów dla 37 gmin. I również w związku z tą wypowiedzią uważamy, że dalsze, głębsze rozważania i analizy kosztów takiej czy innej technologii utylizacji odpadów, budować spalarnię czy nie budować, powinniśmy odłożyć na później jako kolejny krok. Bo teraz trzeba rozwiązać problem pilniejszy. A mianowicie to, że w ramach przedsięwzięcia forsowanego przez ZGOK Olsztyn – Linowo ma być jedną z trzech głównych lokalizacji dla wielu obiektów budowlanych związanych z gospodarką odpadami. A przecież, co stwierdziliśmy na wstępie, w Linowie żadne tego rodzaju obiekty nie mogą być zlokalizowane, bo byłoby to sprzeczne z prawem. Zatem im wcześniej sobie powiemy, że nie mogą, im wcześniej poinformujemy o tym Prezydenta Olsztyna, ZGOK Olsztyn i wszystkie pozostałe, poza gminą i miastem Szczytno, 36 gmin skupionych w ZGOK Olsztyn, tym lepiej. Po co ich łudzić, że zamkną swoje 19 wysypisk odpadów w swoich gminach i że będą wozić odpady do Linowa, Olsztyna i Wysieki? Do Linowa na pewno nie będą, bo w Linowie za parę lat wysypisko będzie zamknięte. Chcieliśmy, aby tę właśnie, chyba nieoczekiwaną dla wszystkich, informację rozpowszechniła Pani Burmistrz Miasta Szczytno. Ale skoro się od tego uchyla, i domyślamy się dlaczego, to musimy to zrobić my – Stowarzyszenie „Piękne Dąbrowy” z Trelkówka. I niniejszym to czynimy – ogłaszamy, że w Linowie rozbudowa wysypiska odpadów komunalnych nigdy nie nastąpi i że za parę lat będzie zamknięte. Informujemy ponadto Wysoką Radę, że pogłoski o rozbudowie wysypiska odpadów w Linowie spowodowały wzburzenie wielu mieszkańców gminy Szczytno. W związku z tym zebraliśmy te głosy mieszkańców w jeden dokument, pod którym zbieramy podpisy. Do dnia dzisiejszego zgromadziliśmy ich około 800 i będziemy zbierać nadal. Za chwilę tekst protestu mieszkańców przeciwko rozbudowie wysypiska odpadów w Linowie przekażę Pani Przewodniczącej. Informujemy, że jeśli ten protest nie wystarczy, to podejmiemy dalsze kroki – aż do skutku. Aż koncepcję rozbudowy wysypiska odpadów w Linowie definitywnie wybijemy z głów wszystkich, którzy jeszcze tej koncepcji bronią. Na zakończenie podkreślamy, że nie ma sensu długo się spierać i tracić czasu na dyskusje. Problem polega na tym, że za rok, dwa, kilka gmin, w tym miasto i gmina Szczytno będą miały kłopot - dokąd wywozić odpady komunalne? I tylko tyle czasu zostało na wyznaczenie innej lokalizacji dla nowego wysypiska i jego budowę. Radzimy się pośpieszyć. ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
|