Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 142 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5
Autor Wiadomość
 Temat postu:
PostWysłany: Pon Sty 15, 2007 11:35 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: Pon Sty 15, 2007 10:43
Posty: 31
Miejscowość: Miasto
,,Piknik na skraju drogi to powieść science fiction z 1971 roku napisana wspólnie przez Arkadija i Borysa Strugackich.
Na podstawie powieści w 1979 roku Andriej Tarkowski nakręcił film Stalker. Powieść była też inspiracją dla powstania gier: w Polsce w latach 90. pojawiła się gra fabularna, będąca systemem autorskim pod nazwą Stalker, a w roku 2007 ma pojawić się gra komputerowa S.T.A.L.K.E.R.: Shadow of Chernobyl.''
Książka warta przeczytania,
jest chyba jeden egzemplarz w miejskiej bibliotece :wink:
Polecam oczywiście wszystkie lektury szkolne :twisted:

Co do czytania po 10 stron dziennie...
każdy powinien sobie samemu skonstruować w miarę opcjonalny system czytania. Jeśli komuś wystarczy 10 stron...mi chyba by nie wystarczyło :D


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Pon Sty 15, 2007 22:28 
Offline
Stały Uczestnik
Awatar użytkownika

Dołączenie: Czw Lut 03, 2005 13:23
Posty: 762
Assassin-->hmm..tylko, ze ja czytam 10 stron dziennie ksiazki te dla siebie, reszta to lektura obowiazkowa. Jednakowoz nie marudze, bo sa to dobre lektury. Chociaz na sam koniec odlozylem te najgorsze i tak mecze sie z Lamem, Dygasinskim i innymi slabszymi pozytwistami. Polecam Faraona-ksiazka wymiata, jest troche dluzszych momentow i oko sie meczy, ale ogol jest dobry.
A co do Tempus Fugit to slabizna, jak ktos chce to polecam tylko jedne opowiadanie Uznanskiego-zalatywalo troche China, bo swietnie skrojony swiat.
A teraz z braku czasu dlugo nic nie przeczytam, juz od dwoch tygodni mecze Pana Swiatla Zelanego i nie moge zmeczyc.
Pozdrawiam.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Czw Sty 25, 2007 17:14 
Offline
Stały Uczestnik
Awatar użytkownika

Dołączenie: Czw Lut 03, 2005 13:23
Posty: 762
W ramach przygotowania sie do sesji przeczytalem sobie Debskiego "Krolewska roszade" teraz wydala to Fabryka slow jako "Wyrwizab". Jednak slabiutko, brakuje klimatu piwno-knajpianego jaki byl we wczesniejszym zbiorku, takiego specyficznego stylu, ktorym Debski potrafi opowiadac. No w sumie nie wiem co dobrego powiedziec o tym zbiorku, fabula nie wciaga, nawet w najdluzszym opowiadaniu tytulowym, po ktorym spodziewalem sie czegos wiecej. Dodatkowo zbiorek ma okropna okladke, ktora kompletnie nie pasuje, jest ni w ch*j ni w oko. (sami zreszta zobaczcie http://www.rebel.pl/repository/products/Ksiazki/Fantasy/Krolewska%20roszada.jpg)
Zelaznego ciagle mecze, ale juz niedlugo cos o nim napisze.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Pon Sty 29, 2007 13:34 
Offline
Uczestnik
Awatar użytkownika

Dołączenie: Pon Sie 02, 2004 12:02
Posty: 284
Miejscowość: się biorą dzieci??
Ostatnio zaczyna mnie też łapać zainteresowanie książkami Koontz'a :) jego pierwsza książka jaką przeczytałam to "Fałszywa Pamięć". Książka genialna!! pewnie jeszcze nie raz ją przeczytam :] ale narazie mam inne do przeczytania :P już na mnie czekają: "Historia Lisey" King'a(jestem w trakcie czytania, z tego co wiem to jest najnowsza jego książka), "Marzenia i koszmary" również King'a, "Ostatni Bastion Barta Dawesa" (again King :)) no i Koontz'a: "Zmrok" i "Grom". Zobaczymy cóż to za smakołyki :)

_________________
NR Gadu-Gadu ==> 5538040


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Pon Lut 05, 2007 11:02 
Offline
Stały Uczestnik
Awatar użytkownika

Dołączenie: Czw Lut 03, 2005 13:23
Posty: 762
W koncu sie zebralem, zeby cos napisac o ksiazkach, bo jakos tak ciagle stawaly mi przeszkody na drodze, glownie Prison Break.

Dzis beda trzy ksiazki o tematyce w sumie podobnej, jakos mi sie tak trafialy , bo o religii, bogach i o teologii w ogole. Dwoch(Zelazny i Dick) kiedys nawet napisalo razem ksiazke co sie Deus ire(Dzien Boga), ale byla slabowita. Natomiast te co osobno skrobneli sa pierwsza klasa. Ale do rzeczy, pierwszy z nich do Philp Dick i jego Valis. Dla mnie pierwsze co sie rzucilo w oczy to nietypowa narracja, bo opowiadaczem historii jest facet ze schizofrenia. W zwiazku z czym mamy raz z kilku perspektyw opowiedziane wydarzenia. Dalej w ksiazce, co moze niektorych znudzic i zniechecic do Dicka, to dlugie rozwazania teologiczne, snucie teorii prawdziwego boga, jego mesjasza i zbawienia. Jest kupa cytatow z Biblii, co w jakims stopniu moze uwiarygodnic historie. Ale jest tez duzo nawiazan do stylu i zycia amerykanskiego, niekiedy bywa trudne w rozwiklaniu co jest prawda a co fantazja pisarza. Zeby sie zbytnio nie rozpisywac to powiem, ze ksiazke czyta sie swietnie, ale dla wczesnych Dickowcow moze byc niezrozumiala, nudna i poprostu nieprzystepna. Dlatego polecam ja w nieco pozniejszym etapie czytania jego ksiazek. Jednak nikt nie powinien sie nia zawiesc, jest przedsmiertnym zbiorem przemyslen, obserwacji, jakas kwintesencja filozfii Dicka.
A teraz ciekawostka; " Dicka ponoć kiedyś dostał jakiś list od Stanisława Lema, czy jakoś inaczej był z nim w kontakcie i Dick był pewien że Lem to kryptonim jakiejś tajnej organizacji czy ugrupowania która chce go zniszczyć, bo niemozliwym bylo, ze jeden czlowiek moze byc taki madry"

Nastepna ksiazka to Anna Inn w grobowcach swiata Tokarczuk. Jest to odswiezony mit, w ktorym tytulowa bohaterka schodzi do grobowcow, aby odrodzic sie na nowo. Koniec fabuly. Nie ma sie co spodziewac sensacji, bogatych opisow ciemnosci czy super kreacji bohaterow. Natomiast jest to stary mit, ktoremu brakowalo kilku wersetow, opowiedziany nanowo przez polska pisarke. Moze i nie porywa, ale z ciekawosci mozna przeczytac, bo uwaza sie historie Innannny za pierwowzor wszystkich legened o zejsciu do piekla(Odyseusz, Jezus, chyba Persefona). Bardziej ciekawostka, chociaz powiem szczerze, ze nie znam sie na pisarstwie kobiecymm a juz zwlaszcza Tokarczuk, bla to jej pierwsza ksiazka jaka przeczytalem. Ale dla kogos kto jest otwarty na swiat ksiazke moze wciagnac.

Ostatnia, ale nie najgorsza jest w koncu Zelazny ze swoim Panem Swiatla. Historia bogow wschodu-Budda, Kriszna, Tak itd. Tylko, ze w nietypowej formie, bo ci bogowie zabijaja sie nawzajem, spiskuje, knuja przeciw sobie. Walcza najpierw o Niebo potem o reszte swiata. Pojawiaja sie tez inne religie, ale sa one glownie agresorami, motlochem, ktory zakloca porzadek swiata, mohery moglyby sie zdenerwowac. Jednak nie ma co sie spodziewac telogicznych rozpraw jak w przypadku Dicka, ale akcji osadzonej w takim, a nie innym swiecie. Ludzie widza sie z bogami, zyja razem, a bogowie czasami przejmuja sie losem swoich podwladnych. Ksiazka dobra, ale ze wzgledu na sesje i inne pozycje, ktore wpadaly mi w reke czytalem ja na raty, co moze byc przyczyna slabego odbioru, bo na roznych portalach literackich Pan Swiatla dostawal dobre noty. Ja raczej uwazam ja tylko za dobra ksiazke, bo po facecie, ktory stworzyl swiat Amberu mozna spodziewac sie wiecej. Jednakowoz nie zaluje, ze przeczytalem.

Troche krotkie te recenzje, ale najzwyklej mam ostatni tydzien ferii i mam zamiar sie ruszac w ogole, ataki tekst to nie lada wysilek dla paluchow.

Pozdrawiam.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Pon Lut 05, 2007 15:50 
Offline
Uczestnik

Dołączenie: Nie Cze 26, 2005 10:41
Posty: 201
Miejscowość: wrocław/szczytno
ja zaczynam czytać "heroinę" - tomasza piątka, a poźniej "alkohol prochy i ja" - barbary rosiek, no i po raz 7 "my dzieci z dworca zoo".

jesli ktos lubi taka tematyke to polecam "gady" mirosława sokołowczyńskiego i "miłość w berlinie" kai'a hermann'a współutora "my dzieci z dworca zoo" ;)

_________________
...nie ma sensu się denerwować przez byle idiotów wszechświat i tak sam przywróci równowagę...


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Pon Lut 05, 2007 16:51 
Offline
Stały Uczestnik
Awatar użytkownika

Dołączenie: Czw Lut 03, 2005 13:23
Posty: 762
Heroina to ta ksiazka o pedalach walacych w zyle po piwnicach? Jesli tak to slabizna, moja polonistka w liceum sie tym podniecala, nie wiedziec czemu. Piatek i tak jakis slaby jest jako pisarz, robi takze w fantastyce, ale oj slabiutko, oj cieniutko. Ze sie tak zapytam, bo nigdy nie moglem zrozumiec, co jest takiego fenomenalnego w ksiazkach o cpunach? I w ogole w tej tematyce. Dobrybyl jedynie Trainspotting. A te Dzieci i Requiem dla snu, no to moze da sie obejrzec. Jak juz musialem drugi raz ogladac Requiem to cienko wypadalo. Moze i jest szokujace, ale co poza tym?


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Wto Lut 06, 2007 16:14 
Offline
Uczestnik

Dołączenie: Nie Cze 26, 2005 10:41
Posty: 201
Miejscowość: wrocław/szczytno
mi sie podoba taki gatunek ksiazek poprostu maja to cos ;d a ja np. nie wiem co sie podoba ludziom w takich ksiązkach typu harry poter(przeczytalam-przemeczylam-pierwsza czesc i jak dla mnie totalna beznadzieja-nudna) albo w jakis wojennych. kazdy ma jakis gust i czyta to co lubi :) a ja lubie tematyke o narkomanach ;p

_________________
...nie ma sensu się denerwować przez byle idiotów wszechświat i tak sam przywróci równowagę...


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Wto Lut 06, 2007 17:45 
Offline
Stały Uczestnik
Awatar użytkownika

Dołączenie: Czw Lut 03, 2005 13:23
Posty: 762
Dalej nie odpowiadasz mi na pytanie, co jest dobrego w tej literaturze. Ja lubie fantastyke, bo porusza rozne problemy: od teologicznych przez psychologiczne, a skonczywszy na socjologicznych. Dodatkowo sa okraszone dobra fabula i w miare ciekawymi postaciami. Niektore ksiazki posiadaja koncept, czytasz i nie bardzo wiesz o co chodzi, a na koncu dostajesz w pysk i nie wiesz co jak, bo tak zaskakuja fabula, spostrzezeniem czy innym elementem. Ksiazki fantasy to swietna odskocznia od calej reszty, bo sa dobrze skrojone swiaty, wyrazni bohaterowie, ktorzy nie sa nijacy. Dodatkowo caly czas jest jakas akcja, sa bardzo nastawione na dzianie sie. Tak w oglednym skrocie.
Natomiast zaslanianie sie gustem jest ...Posiadasz chyba jakas osobowosc i kierujesz sie czym w zyciu. Nie robi sie czegos byle robic, ale robi sie cos w jakim celu.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Wto Lut 06, 2007 21:14 
Offline
Uczestnik

Dołączenie: Nie Cze 26, 2005 10:41
Posty: 201
Miejscowość: wrocław/szczytno
co jest dobrego, to ze pokazuje srodowisko narkomanow ze ostrzega ze nie warto isc w to bagno, pokazuje prawdziwe historie, ktore wydarzyły sie naprawde, co nakroktyki robia z psychika czlowieka, jak czyta sie te ksiazki to ma sie wrazenie jakby sie bylo obok jakby przezywalo sie to razem z tymi ludzmi, nie umiem tego wytlumaczyc ale zawsze krecily mnie ksiazki tego typu oparte na faktach i tak samo mam z filmami. zreszta po co uzasadniac mnie to wciaga wiec czytam poprostu. ale nie okrganiczam sie tylko do takich ksiazek czytam ksiazki typu "spalona zywcem", "anioly i demony", "samotnosc w sieci", "alchemik" i tez mi sie podobaja jednak najbardziej wciagaja mnie ksiazki o narkomanach.

_________________
...nie ma sensu się denerwować przez byle idiotów wszechświat i tak sam przywróci równowagę...


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Śro Lut 07, 2007 1:09 
Offline
Stały Uczestnik
Awatar użytkownika

Dołączenie: Czw Lut 03, 2005 13:23
Posty: 762
Spoko, nie chodzi mi o przedstawianie wyzszosci jednych ksiazek nad inne. Tylko mnie zastanawialo co moze byc przyjemnego w czytaniu o gosciach, ktorzy wala po kablach kompot ze sloika.
Jakos mi sie to zawsze kojarzylo z nastkami, ktore chcialyby se cos wciagnac, ale nie maja sponsora albo im mama nie pozwala. "Pamietnik narkomanki" wlasnie tak mi sie kojarzy.
Przeczytaj sobie "Przez ciemne zwierciadlo"(ale nie ogladaj filmu wczesniej) tez jest o braniu, ale zawiera cos wiecej niz sama przestroge. Zamieszczam jeszcze recenzje, nie moja, zeby Cie przekonac:

Ta książka to manifest i poezja smutnej doli człowieka, którego zniszczyło uzależnienie. Śmiertelnie groźna substancja, narkotyk rozszczepiający osobowość, zwany przez "środowisko" Agonią - prowadzi człowieka przez przebłysk szczęścia do totalnego upadku. Działanie narkotyku w skrócie polegało na kreowaniu autonomii pracy obydwu półkul mózgu, co dało porażający efekt: policjant dla dobra śledztwa został narkomanem-przestępcą. Jako stróż prawa nie zdawał sobie sprawy z istnienia drugiego życia - szpiegował więc sam siebie, korzystając z założonej przez policję holodetekcji. Nie dosyć, że od początku jego poświęcenie nosiło znamiona daremnej próby - otoczenie całkowicie zignorowało to zmaganie, a wręcz je odrzuciło.

To momentami tragiczna powieść o ludziach przegranych. Być może tacy nie do końca zasługują na swój los, lecz zawsze jest to skutkiem podjętej wcześniej świadomej decyzji.

Całość niesie dość przygnębiającą refleksję nad sensem poświęcenia siebie samego, nad kwestią zaufania innym, daje też dogłębny, wręcz perwersyjny obraz nierozłącznego związku policjant-przestępca.

Nie jest to najlepsza z książek Dicka, lecz niesie refleksje ogromnej wagi, które doceni niejeden miłośnik głębokich przemyśleń. Posiada oczywiście "zakręcony" dickowski styl. Nie tylko dla fanów fantastyki, której pierwiastek autor tutaj zredukował do minimum.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Śro Lut 07, 2007 8:29 
Offline
Uczestnik

Dołączenie: Nie Cze 26, 2005 10:41
Posty: 201
Miejscowość: wrocław/szczytno
o dzieki ;d a co do 'pamiętnika narkomanki' jakoś nie podszedł mi 2 tom, 1 był spoko ale ogolnie są lepsze ksiązki niż ta ;]

_________________
...nie ma sensu się denerwować przez byle idiotów wszechświat i tak sam przywróci równowagę...


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Pon Kwi 09, 2007 14:27 
Offline
Stały Uczestnik
Awatar użytkownika

Dołączenie: Czw Lut 03, 2005 13:23
Posty: 762
Dawno sie nie wpisywalem, jakos tak nie bylo czsu i na czytanie i na pisywanie na forum. Korzystajac z czasu wolnego cos tam streszcze, cos polece.
Co polecam:
Huberath "Długi balsam pożegnania"-zbiór opowiadań, w ktorym jest jedno z lepszych opowiadan fantastycznych polskich "KAra wieksza". Wiadomo dla jednej popowiesci nie ma co siegac po portfel. Ale znajduje sie tam jeszcze kilka ciekawszych, ktore czyta sie milo. Huberath porusza tematyke z okresu miedzy smiercia a tym co dalej...Jakos nigdy mnie to nie interesilo, ale teraz z wielka przyjemnoscia sie to czytalo. Jezeli zaraz potem przeczyta sie "Wniebowstapienie" KOnwickiego, to mamy komplet i przez dluzszy czas nie musimy siegac po literature typu co sie dzieje z czlowiekiem po smierci. Naprwde goraco polecam, nie tylko zwolennikom fantastyki, wszystkim, bo to dobrze napisana ksiazka jest.
Dick "Człowiek z wysokiego zamku"-ksiazka bardzo Dickowska. Polecil mi ja kolega, ktory sie nia jaral. Mi tylko podeszla. Jednak warto sie z nia blizej poznac ze wzgledu na swietna koncowke, ostatnie 60 stron miazdzy i czlowiek sie zastanawia: dlaczego znow sie nabralem i dalem podejsc Dickowi. Omamia nas na poczatku, by potem powiedziec, kto czytal ten traba. To z kolie polecilbym juz tym co lubia fantastyke. Reszta jak kto chce.
Kapuscicnski "Cesarz"-jakos tak mialem ochote zapoznac sie z tym pisarzem, zwlaszcza, ze teraz wszedzie go pelno. I po lekturze Cesarza, zamierzam zapoznawac sie z nim dalej. Wzial mnie w podroz, ktora przezywalem z otwarta kopara, bo nie miescilo mi sie w glowie, ze swiat wyglada zupelnie inaczej niz moje podworko. Ksiazka jest o krolu Hajle Sallesje i o tym co wyprawial. Kiedys sprawdzalem sobie w necie co to byl za jeden, postac bardzo ciekawa, kontrowersyjna. Jedni go czcili, inni chcieli detronizowac. Wam pozostawiam ocene. Warto przed przeczytaniem tej ksiazki zapoznac sie jakos z biografia tej osoby, a potem brac sie za Kapuscinskiego, ciekawy efekt to dalo w moim przypadku.
Ech, bylo jeszcze kilknaascie ksiazek, ale tak bardzo nie chce mi sie szczegolowo o nich pisac. JEszcze co moge zapodac to Tyrmand "Dziennik 1954"-obraz Polakow i Polski w czasach nieciekawych. Jak walczono i jak podpisywano lojalki. Aktualne zwlaszcza teraz kiedy wszyscy sie lustruja.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Nie Maj 06, 2007 21:28 
Offline
Stały Uczestnik
Awatar użytkownika

Dołączenie: Czw Lut 03, 2005 13:23
Posty: 762
"Bestia"-Marek Świerczek.
Zwykle nie czytam książek grozy czy horrorów, ale wolny czas sprzyjał wiec trzeba za cos nowego chwycic. Myslalem, ze bedzie o potworach z wilkimi lapami i zoltymi zebami, a jest dobra powiesc z ciekawymi postaciami osadzona w historycznych czasach powstania listopadowego. Zagrozenie wisi gdzies w powietrzu, nikt nic nie wie o zagrozeniu, chlopi mysla, ze to potwor, ale kto slucha chlopow. W miare czytania jest coraz ciekawiej, napiecie rosnie. Chociaz nie ma w ksiazce mega wielkich zwrotow akcji to trudno sie od niej oderwac. Przyciagaja bohaterowie, głowny bardzo kontrowersyjny ze wzgledu na poglad o powstaniu, chec rozwiazania tajemnicy i ogolny, troche poetycki klimat ksiazki. Pelno w niej odwolan do innych ksiazek, filmow i kultury w ogole. Co wazniejsze teksty maja nawet swoje przypisy, wiec jest Goethe, Poe, Puszkin, Byron...Co ciekawe ksiazka jest kilku jezyczna, rosjanie mowia po swojemu, Niemcy po niemiecku. Ksiazke polecam bardzo, jak ktos ma troche wolnego to dobra lektra, zeby ten czas wypelnic. Polecam. Autor o duzej erudycji, niebojący sie tym chwalic!

Tekst z okladki:
Rok 1864. Powstanie styczniowe dogorywa. Kapitan Julian Basowski, Polak w carskiej armii, zabija w pojedynku jednego z petersburskich notabli. By wrócić do łask generała Murawjowa, usiłuje rozwiązać zagadkę brutalnych mordów, których ofiarą padają rosyjscy żołnierze. Przekonuje się jednak, że chłodny racjonalizm, któremu hołduje, zawodzi w obliczu ponurej prawdy.

Debiutancka książka Marka Świerczka zawiera wszystko, co powinno cechować klasyczną powieść grozy: dwuznacznego, a zarazem urokliwego głównego bohatera, napięcie, dynamiczną akcję i fascynującą tajemnicę. Bestia przekracza jednak ramy swego gatunku. Prowokuje do przemyśleń na temat historii Polski i daje dużą satysfakcję z rozwiązywania licznych zagadek literackich rozsianych w całym utworze doniesień księcia Piatnickiego [...] wynika, że ślady wokół ciał, pozostawione w błocie, mogły wskazywać na napaść wilka, niedźwiedzia lub po prostu całkiem zdziczałych psów [...]. Towarzyszący księciu Piatnickiemu włoski lekarz, przyrodnik i mistrz szpady, Alfonso di Cappo, także pisał w listach o tym, że w noce, kiedy dokonywano zabójstw, zarówno zwierzęta obozowe, jak i leśne wykazywać miały wielkie zaniepokojenie i lęk niezwykły. [...] Podkreślał jednakowoż w swoich epistołach, że jeżeli było to dzikie zwierzę, to z pewnością wyjątkowo groźne, gdyż nawet szkolone posokowce nie chciały podjąć śladu, zdradzając przy tym niezwykły dla psów myśliwskich lęk.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Wto Maj 08, 2007 17:54 
Offline
Uczestnik

Dołączenie: Nie Cze 26, 2005 10:41
Posty: 201
Miejscowość: wrocław/szczytno
nostalgia aniola - alice sebold

_________________
...nie ma sensu się denerwować przez byle idiotów wszechświat i tak sam przywróci równowagę...


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Śro Maj 09, 2007 8:32 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: Śro Mar 07, 2007 7:50
Posty: 26
nostalgia anioła: szybko się czytało, wielu osobom ta książka się podoba ale jakoś mi do gustu nie przypadła
zdecydowanie wole paulo coelho "11 minut"

_________________
Silence tells me all I need to know


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Pon Cze 04, 2007 10:38 
Offline
Stały Uczestnik
Awatar użytkownika

Dołączenie: Czw Lut 03, 2005 13:23
Posty: 762
Cos cicho tutaj, pomyslec, ze racje maja ci co mowia, ze ludzie nie czytaja.

Z ostatnich tygodni:

Stasiuk "Dziewiec"-nie lubie wspolczesnej prozy polskiej, ktora stara sie opisac smutna rzeczywistosc szarego czlowieka. Stasiuk do tego jeszcze jest wulgarny i w ogole jakies duperele wypisuje, chyba za mlody jestem, zeby zrozumiec o co moze chodzic staremu_zyciem_doswiadczonego_faceta. Jak dla mnie ksiazka daremna. Okladke ma za to ladna.

Filipiak "Absolutna amnezja"-to ksiazka dla kobiet, zdecydowanie i tylko dla tych co maja wagine. Mezczyzni nie tykac, bo my swinie, ktore siedza przed TV i zlopia piwsko, bekajac i pierdzac przy tym jestesmy stworzeni do dlubania w nosie i opowiadania swinskich dowcipow o blondynkach z wielkimi cycami. A kobiety pewnie beda piszczec jak przeczytaja Filipiak.

W koncu przeczytalem Zajdla "Paradyzje" i powiem, ze taki charakterystyczny Zajdel z czasow niewesolych. Opis zniewolonego spoleczenstwa oklamywanego na maksa, sa tak zniewoleni, ze nawet nie czuja jak prawa fizyki sie nie zgadzaja. Mozna, ale tylko dla fanow SF. Sa lepsze ksiazki Zajdla.

Le Guin "Grobowce Atuanu"-ladna przypowiesc, nie za bardzo skomplikowana w swojej budowie i przeslaniu, ale czyta sie dobrze. Jak ktos ma ochote nieco odpoczac i poczytac cos niezobowiazujacego to mozna siegnac po Le Guin. W sumie jest to druga czesc cyklu Ziemiomorza, czytajac "Czarnosieznika z Archipelagu" powiedzialem sobie, ze juz wiecej nie wroce do tego swiata, ale, ze po 9 zlotych chodzily ksiazki to jakos sie zdarzylo i kupilem. Za te cene nie zaluje przeczytania, gdyby byla ciut drozsza, pewnie bym sie wkurzyl.

Wczoraj skonczylem Twardocha "Sternberg". Powiem, ze znacznie sie rozni od "Rotmistrza von Egern" jest...mniej fabularny. To jakby zbior 10 opowiadan z okresu rewolucji i kontrrewolucji w Austrii. Mamy kilka obrazow tych czasow, z perspektywy dowodzacych, zbojow, karierowiczow, wynalazcy itd. Ksiazka to jakby zbior ciekawostek lekko okraszonych fabula, niby sa dwaj glowni, tytulowi bracia, ale pojawiaja sie raczej jako tlo calej akcji. Twardoch widac mocno chcial pochwalic sie swoja wiedza o tamtych czasach: dokladnie opisana bitwa, caly rozdzial o budowie karabinu splonkowego. Jak dla takiego historycznego ignoranta jak ja lektura byla ciekawa, bo tak opisanych wydarzen z dziejow Europy nie podawali w szkole. W ksiazce jest strasznie duzo polityki, czasami sie gupilem i musiałem wracac do jakiegos fragmentu ksiazki, aby jeszcze raz go przeczytac i ogarnac calosc (analfabetyzm bierny?). Ogolnie ksiazka podobala mi sie, ale nie jako beletrystyka, ale jako ciekawie opowiedziana historia Austrii konca XVIII wieku.
A teraz wracam do "Wiekow swiatla". Swoja droga bardzo ladna historia tylko fantastyka mi tam przeszkadza, mogloby jej tam nie byc wcale.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Wto Lip 31, 2007 20:09 
Offline
Stały Uczestnik
Awatar użytkownika

Dołączenie: Czw Lut 03, 2005 13:23
Posty: 762
Dawno nic nie reklamowalem, bo i pisac mi sie nie bardzo chcialo i czasu nie bylo za duzo. A, ze teraz sam w domu siedze i nie mam nic lepszego do zrobienia to zareklamuje kilka ksiazek, tych najlpeszych, ktre przezcytalem przez te dwa miesiace. Jako, ze zajec dawno nie mialem to czytalo sie duzo, ale wybiore kilka.
Na poczatek niech bedzie cos z wydawnictwa Otwarte. Dzieki niemu na swiat wyszly jedem krymianal i jeden thriller/horror. Oba osadzone w historycznych czasach. Kryminal to "Kacper Ryx" Wollnego. Akcja dzieje sie w odrodzenieowym Krakowie, gdzie spotykac mozna kilka ciekawych postaci: Reja, Kochanowskiego, Szarzyńskiego albo Twardowskiego. Tego ostaniego znamy glownie z Pani Twardowskiej Mickiewicza. Przy okazji swietnie sparafrozowal autor wieszcza. Ksiazka lekka, nie znam sie na kryminalach, ale wydaje mi sie, ze zagadki nie byly wyszukane. Jednak nie watek kryminalny jest atutem tej ksiazki, a opis Krakowa, miejskich legend, swietnie przedstawionych watkow historycznych. Mozna naprawde duzo dowiedziec sie o Krakowie i nie jest to jakies na sile wciskanie informacji, ale zabawnie przedstawiona opowiesc. Z reszta humoru nie brakuje, jak czytalem sobie w pociagu i czasami zdarzalo mi sie parsknac, ludzie dziwnie na mnie reagowali. Moze postac glownego bohatera Kacpra Ryksa pozostawia duzo do zyczenia, bo jest on obeznany we wszystkich dziedzinach i niczym omnibus ma sposob na wszystko. Przypominal mi troche Mordimera z opowiadan Piekary, ktorego tez nie lubie, jako postaci literackiej. Jednak przy calym klimacie, ksiazka sie broni. Dodatkowo mamy cala mase wierszy poetow wczesniej wymienionych i nie tylko, milo bylo sobie je przypomniec. Teraz jak je czytalem zupelnie inny odbior niz na lekcjach polskiego. Jakies zaczepienie, chociaz fikcyjne, ale nadawalo smaczku, bylo, a nie Kochanowski wielkim poeta byl. Klimatu dodawal jezyk jakim poslugiwali sie bohaterowie, staropolski i charakterystyczny dla grup spolecznych. Takze wiesniak mowi jak wiesniak, a Sęp jak poeta. A zeby latwiej bylo go zrozumiec zamieszczono na koncu slowniczek. Nie bede sie juz rozpisywal, ksiazke polecam. Jest latwa i przyjemna, a tego na lato oczekiwalem.
Druga ksiazke widze, ze juz wczesniej opisywalem, chodzilo mi o Bestie.
Orson Card "Gra Endera". Ciekawa powiesc s-f. Jest jakas tam przyszlosc i Ziemi jak zwykle zagrazaja ufoki. Niby nic, ale swiat maja zbawic dzieci. I teraz zaczyna sie watek niczym z Wladcy much. swiat dzieci nie jest wcale taki cukierkowy jakby sie zdawalo, nie ma w nim misow, wesolych miasteczek i cukrowej waty. Jest zawisc, ostra rywalizacja i intrygi, ale jest tez przyjazn i braterstwo. Dorosli kontrolujac ten swiat i wczale nie sa lepsi, nia ma w nich opieki i chceci pomagania slabszym. Ufoki sa gdzies w tle, czasami sie o nich wspomina, ale ni sa zadna osia fabuly. Wystepuja raczej jako zagrozenie, ktore kiedys ma nadejsc. Ale czy na pewno? To wlasnie musi poznac czytelnik. Kto jest tym zagrozeniem dla Ziemi czy sa to dorosli czy jakis niewiadomy robal z kads tam. Powiesc jest poprzedzona, specjalnie dla czytelnikow z Polski, opowiadaniem "Chlopiec z Polski". Jak dla mnie swietne opoiwadanie obnazajace troche nasze sklonnosci do pieniactwa i zawzietosc. A takze nadajace jakis smaczek i rzucajaca dodatkowy cien, a moze blask na bohatera. Sami ocenicie.
Wakacje tez spedzilem z Pratchettami, ale nie beda ich opisywal, bo jak ktos lubi to i tak czyta. Nie trzeba go do niczego przekonywac. Wiadomo zdarzaja sie chwile lepszy i slabsze w cyklu. Ale Dysk zawsze warto czytac.
A teraz cos dla normalniejszych czytelnikow "Lala" Dehnela. Kolesia mozecie kojarzyc z Jazzgotu, programu kulturalnego na jedynce. Ksiazka jest opisem zycia babci i niektorych co ciekawszych czlonkow rodziny autora. Styl gawedziarski, ktory ma forme rozmowy swietnie sie sprawdza. Poznajemy relacje troche z perspektywy Lali, ale sa tez dopowiedzenia autora jego matki i innych ciotek. Moze nie sa porywajace i jakies hulaszce te historie. Ale w bardzo cieplym tonie i pelnym milosci, szacuku do babci zostaly opowiedziane. Nie ma sie co rozwodzic, jest to ksiazka ciepla, o przemijaniu i traceniu lat niewinnych i wchodzeniu w nieuniknna starosc, ktorej opis wstrzasnal mnie wielce. SWietne, zwlaszcza, ze ksiazka kosztuje bardzo malo, bo ok 20 zeta.
Nie chce mi sie dlaej pisac. Jak znajde chwilke to naskrobie cos wiecej. Oczywiscie zachecam do dzielenia sie swoimi przezyciami z czytelnikami. Czytanie jest naprawde swietne. Jak ktos nie wierzy to zycie minie mu bez najlepszej rozrywki i najlepszego nauczyciela. Wiem, ze latwiej jest pogapis sie w TV, ale sprobowac nie zaszkodzi.
Pozdrowka


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Pią Sie 03, 2007 11:53 
Offline
Stały Uczestnik
Awatar użytkownika

Dołączenie: Nie Sie 01, 2004 16:53
Posty: 607
Miejscowość: Błękitna Planeta Ziemia
Mały offtop :

Czy ktoś na forum ma jakieś połączenia aby załatwić książkę w atrakcyjnych cenach ?

_________________
Only after the last tree has been cut down,
Only after the last river has been poisoned,
Only after the last fish has been caught,
Only then will you find that money cannot be eaten.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Pią Sie 03, 2007 16:50 
Offline
Stały Uczestnik
Awatar użytkownika

Dołączenie: Czw Lut 03, 2005 13:23
Posty: 762
Jakie ksiazki?
Tam na studia do Ciebie czy beletrystyke?


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Pią Sie 03, 2007 18:31 
Offline
Stały Uczestnik
Awatar użytkownika

Dołączenie: Nie Sie 01, 2004 16:53
Posty: 607
Miejscowość: Błękitna Planeta Ziemia
Nie nie, nie miałem na myśli podręczników :)
Chodzi o te drugie a dokładniej o książkę Richarda Dawkinsa - Bóg Urojony.

_________________
Only after the last tree has been cut down,
Only after the last river has been poisoned,
Only after the last fish has been caught,
Only then will you find that money cannot be eaten.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Nie Sie 05, 2007 9:40 
Offline
Stały Uczestnik
Awatar użytkownika

Dołączenie: Czw Lut 03, 2005 13:23
Posty: 762
Czasami takie nowosci, mozna spotkac w Gdansku w antykwariacie na Dmowskiego, jestam jednaj dosc drogo. A tak to chyba zostaje allegro. Az takich nowosci nie czytuje, jak cos sie nie rozpada i kartki nie wystaja to nie kupuje.


Góra
 Profil  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 142 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
Style created by © Matti, gry komputerowe, alveo witaminy zdrowie witaminy

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group